Aktualności

TrenujemyBoLubimy – cz. 3

Na najbliższym spotkaniu skupimy się na mięśniach głębokich. Są niezwykle ważne, jeśli chodzi o nasze poruszanie się, podtrzymują naszą sylwetkę. Stanowią swego rodzaju podstawę wszelkich ruchów człowieka, a ich wzmocnienie wpłynie znacząco na wykonywane aktywności, w tym oczywiście bieganie.     Te mięśnie to niestety nie tzw. „kaloryfer”, czy też ubóstwiane przez panów na siłowni bicepsy. Jak sama nazwa wskazuje są ukryte głęboko w ciele człowieka, jednak bez żadnych przyrządów, hantli i ciężarów można do nich dotrzeć i solidnie wytrenować. Przyszykujcie się na niepozorną, ale wyczerpującą pracę.   Jak będzie wyglądać trening? Po standardowym truchcie i ogólnej gimnastyce przeprowadzonej przez waszych trenerów przejdziemy do części głównej, czyli podporów znanych także pod nazwami takimi jak planki czy deski. Można je podzielić na trzy rodzaje: przodem, bokiem i tyłem. Są to ćwiczenia statyczne i powinny być wykonywane na czas – nie wykonujemy tutaj powtórzeń, gdyż nie następuje tutaj jak w standardowych ćwiczeniach faza skurczu i rozluźnienia mięśnia. Tutaj pozostaje on w napięciu, jednak jego długość nie zmienia się. Tego rodzaju praca to tzw. izometria. Jest to bardzo efektywna metoda kształtowania siły bez wzrostu masy mięśniowej. Dzięki takim ćwiczeniom więcej waszych włókiem mięśniowych zostanie zaangażowanych do pracy, bowiem, na co dzień ponad połowa z nich leniuchuje! Nauczycie się jak prawidłowo wykonać podpór przodem, podpór tyłem oraz podpory bokiem. Dla jednych wyzwaniem będzie 30 sekund w tej pozycji, dla innych 1 minuta nie będzie stanowić problemu. Najważniejsze to jednak poprawne wykonanie, nie załamywanie bioder, nie podbieranie się rękom (w podporze tyłem) oraz utrzymanie stabilnej sylwetki w podporze bokiem. Po 2-3 rundach każdego ćwiczenia, potruchtajcie chwilę, aby wypocząć i przejść do drugiej serii, później powtórzcie trucht. W ostatniej fazie treningu trenerzy pokażą wam kilka tzw. wariacji.   Oto propozycje: – plankowe pajace – przyciąganie nóg na zmianę do klatki piersiowej w planku – plank z jedną nogą uniesioną – pozostając w pozycji deski naprzemiennie unosimy nogi do góry – side-plank pulses – unoszenie bioder w górę i w dół w pozycji bocznej – side-plank z uniesioną nogą – unoszenie wolnej nogi do góry (w pozycji bocznej deski)   Każdy z trenerów zna swoje ćwiczenia, które urozmaicą te trzy bazowe, podstawowe podpory i z pewnością na treningu nie będziecie narzekać na nudę. Na zakończenie nie zapominajcie o delikatnym rozciąganiu w ramach relaksu i wyciszenia.   Miłych ćwiczeń!

TrenujemyBoLubimy – cz. 3

Bieganie na chmurce – test butów ON CLOUD

Zastanawiacie się, co jeszcze można wymyślić jeśli chodzi o buty biegowe? Wydaje by się mogło, że już naprawdę nic. Mamy miliony pianek, bieżników, systemów i tak naprawdę trudno znaleźć coś zupełnie innego. Coś, co by biegacza jakoś specjalnie zaskoczyło. A jednak, szwajcarska firma ON postanowiła to „coś” znaleźć. Przyznam szczerze, że na początku byłem nastawiony do tych butów mocno sceptycznie. Jestem przyzwyczajony do miękkości, do puchu, kiedy wkładam buty na nogę, ma być miło i przyjemnie. Tutaj tego efektu nie było. Była jednak wyjątkowa lekkość spotykana raczej w obuwiu bez jakiejkolwiek amortyzacji (minimalistyczne) lub w specjalistycznych kolcach lekkoatletycznych. W ON CLOUD amortyzacja jednak jest. Trudno uwierzyć, jak można było ją tutaj zmieścić przy zachowaniu takiej wagi – 230 gramów męskie i 178 gramów damskie – to naprawdę imponujące rezultaty. Producent twierdzi, że są to najlżejsze buty z amortyzacją na świecie. Tego nie sposób przetestować, zatem po prostu wyszedłem w nich pobiegać. Pierwsza 10-kilometrowa przebieżka to było dziwne uczucie. Im szybciej biegłem, tym lepiej się czułem. Buty są dość twarde, ale za to na asfaltowej nawierzchni niezwykle sprężynują, oddają energię, co pozwala na uzyskiwanie szybszych prędkości. Truchtacza raczej CLOUD do siebie nie przekonają, ale szybkobiegacza kochający 5-tki, 10-tki, interwały i przebieżki już tak. Buty mają, skromny, ale jednak 6-milimetrowy drop, dlatego biegając nawet bardziej przez śródstopie, dotykająca podłoża pięta zachowuje się jak mini sprężynka. Najlepiej jest na szybkich przebieżkach – wrażenia są po prostu fenomenalne. Tak jakby dostawało się dodatkowego kopa, tak jakby coś dodatkowo od podłoża nas odpychało. Trzeba przyznać, że „chmurki” mają pazur. Wnętrze jest przyjemne, nic nie uwiera, nie uciska (jestem supinatorem). W zestawie otrzymujemy dwa rodzaje sznurówek, jedne tradycyjne do biegania, a drugie na gumkę do chodzenia. Stylistycznie CLOUD są naprawdę ciekawe i dobrze się w nich chodzi, zdecydowanie mogą pełnić także funkcję casual. Inna niż wszystkie Czas na to wyjątkowe „coś”, czyli budowę podeszwy CloudTec składającej się z… aż szesnastu elementów rozmieszczonych „Chmurek”. Elementy Cloud są przymocowane bezpośrednio do półprzezroczystej płytki Speedboard a sama podeszwę uformowano z lekkej pianki Zero-Gravity EVA. Dzięki takiemu rozwiązaniu but można wygiąć praktycznie w „chińskie Z”, trzeba przyznać, że jest niezwykle elastyczna. Dla kogo „chmurka”? Jeśli miałbym scharakteryzować biegacza, któremu dobrze będzie w ON Cloud. Byłby to biegacz lekki i szybki lub przynajmniej lubiący szybkie treningi. Cloud to bardziej but startowy na 5 i 10 km oraz treningowy na interwał, przebieżki czy 200-tki. Dla wolniejszych lub cięższych biegaczy może pełnić bardziej funkcję fajnych butów do chodzenia. 200 gramów z amortyzacją pod stopami to miła alternatywa dla spacerów w konwencjonalnym obuwiu, po których często bolą nogi, bowiem świat mamy już wybrukowany i wyasfaltowanych. Wygląd? O gustach się nie dyskutuje, dlatego oceńcie sami. Więcej o produkcie w linku  https://sportofino.com/buty-on-cloud-man-190002-black

Bieganie na chmurce – test butów ON CLOUD

FARMONA – NOWY PARTNER I NOWY PRODUKT BBL

Miło nam poinformować, że do grona partnerów akcji BBL w 2018 roku, dołącza firma FARMONA. Owocem naszej współpracy, jest linia produktów PODOLOGIC SPORT, dedykowana osobom aktywnym m.in. biegaczom.   Więcej na temat produktu: Linia PODOLOGIC SPORT obejmuje 6 produktów, zarejestrowanych jako wyroby medyczne, które doskonale radzą sobie z największymi wyzwaniami w pielęgnacji stóp: nadmierną potliwością, zgrubieniami i przerostami skórnymi oraz zapewnia skuteczną profilaktykę przeciwgrzybiczą. Osuszający spray do stóp i butów przeciw otarciom zapobiega powstawaniu otarć i mikrourazów oraz niweluje nieprzyjemny zapach. Krem reduktor nadmiernej potliwości do stóp  redukuje ilość wydzielanego potu przez co zmniejsza ryzyko infekcji grzybiczej. Spray do stóp przeciw nadmiernej potliwości skutecznie reguluje prace gruczołów potowych i zapewnia długotrwałe uczucie świeżości. Krem do stóp przeciw modzelom i zrogowaceniom nawilża i łagodzi podrażnione miejsca oraz zapobiega tworzeniu się modzeli. Krem w sprayu do stóp łagodzący otarcia i pęcherze wzmacnia, wygładza i uelastycznia naskórek oraz przyspiesza regenerację uszkodzonej skóry. Płyn do kąpieli stóp regenerująco-zmiękczający odpręża i relaksuje przemęczone stopy. Odpowiednio lekko kwaśne pH zapobiega rozwojowi grzybów patogennych. Preparaty dostępne wyłącznie w drogeriach Rossmann. Producentem linii Podologic Sport  – jest Instytut Dermokosmetyków Ideepharm Sp. z o.o.   Więcej o produkcie na stronie: PODOLOGIC SPORT

FARMONA – NOWY PARTNER I NOWY PRODUKT BBL

Informacje

Ćwicz gdziekolwiek chcesz z vívosport – inteligentnym monitorem aktywności z GPS od Garmin

W sprzedaży dostępny jest już vívosport™ – inteligentny monitor aktywności z całodobowym, nadgarstkowym pomiarem tętna Elevate™ i wbudowanym GPS-em, umożliwiający dokładne monitorowanie każdego spaceru, biegu czy przejażdżki rowerowej. Dzięki kolorowemu, dotykowemu i zawsze widocznemu ekranowi Garmin Chroma™ oraz nowym wbudowanym aplikacjom przeznaczonym do różnorodnych form aktywności fizycznej – od treningu siłowego, przez jazdę na rowerze po trening kardio – vívosport doskonale sprawdza się zarówno w trakcie ćwiczeń w zamkniętych pomieszczeniach, jak i na świeżym powietrzu. Inteligentne powiadomienia pozwalają na pozostanie w kontakcie podczas ćwiczeń, a narzędzia monitorujące poziom kondycji fizycznej i dobrego samopoczucia dostarczają wartościowych informacji, takich jak wiek sprawnościowy czy poziom stresu. Ten niezwykle smukły monitor, który można bez obaw nosić także w trakcie pływania i kąpieli, wyposażony jest w baterię zapewniającą działanie do 7 dni w trybie smartwatch i do 8 godzin w trybie GPS. Dzięki temu jest idealny dla osób żyjących w ciągłym ruchu. „Zdajemy sobie sprawę, że klienci wolą lekkie opaski do ćwiczeń, a jednocześnie nie chcą rezygnować z funkcji, które są dostępne w zegarkach typu smartwatch” – mówi Jakub Szałamacha, Marketing Manager Garmin Polska – „Wybierając vívosport, użytkownik otrzymuje kombinację najlepszych cech inteligentnego monitora aktywności i sportowego zegarka, zamkniętą w niezwykle płaskiej i smukłej obudowie”. Monitoruj kondycję i trenuj gdzie chcesz W vívosport znajdziemy przydatne narzędzia monitorujące kondycję fizyczną, jak np. pułap tlenowy i wiek sprawnościowy, które dostarczają użytkownikom wartościowych danych na temat zmian poziomu sprawności fizycznej. Zwiększona aktywność – np. żwawe spacery z psem lub trening biegowy – pozwolą z czasem poprawić te wartości. Dzięki pomiarom HRV (zmienność rytmu serca) vívosport umożliwia również monitorowanie poziomu stresu w ciągu dnia. Możliwość podglądu bieżącego poziomu stresu na nadgarstku oraz jego rozkładu w dłuższej perspektywie czasowej w aplikacji Garmin Connect™ pozwala klientom zidentyfikować schematy i rozważyć wprowadzenie zmian w stylu życia, które pozwolą uniknąć stresowych sytuacji lub lepiej sobie w nich radzić. Stoper relaksacyjnej metody oddechu Four-Fold Breath pomaga użytkownikom zniwelować stres i odpocząć. Wbudowane aplikacje, przeznaczone do spacerowania, biegu, jazdy na rowerze, treningu tlenowego i siłowego, czynią z vívosport idealny gadżet do joggingu po okolicy, intensywnego treningu interwałowego (HIIT) czy liczenia powtórzeń i serii na siłowni. Dzięki Garmin Move IQ™ vívosport automatycznie klasyfikuje różne ćwiczenia, co sprawia, że analiza treningu staje się jeszcze prostsza. Pozostań w kontakcie – w każdym miejscu, o każdej porze Nie pozwól, aby Twoi najbliżsi martwili się o Ciebie w trakcie treningu na zewnątrz. Funkcja LiveTrack4 będzie gromadzić informacje o aktywności i aktualnej lokalizacji w czasie rzeczywistym. Wybrane osoby otrzymają na adres e-mail, Facebooka lub Twittera wiadomość z linkiem do strony, na której znajdują się informacje o położeniu połączonego urządzenia vívosport. Vívosport to jedyna opaska do ćwiczeń wyposażona w funkcję LiveTrack. Bądź na bieżąco również w trakcie treningu i odbieraj alerty wibracyjne dotyczące wiadomości e-mail, SMS-ów, połączeń, przypomnień z kalendarza, powiadomień z aplikacji i mediów społecznościowych oraz wiele innych z powiązanego smartfona4. Za pomocą vívosport użytkownicy będą mogli również ustawić muzykę na smartfonie, wysłać alarm w celu zlokalizowania zgubionego telefonu, a także sterować kamerą Garmin VIRB® (sprzedawaną oddzielnie). W ciągu dnia vívosport będzie automatycznie synchronizować się z aplikacją mobilną Garmin Connect w celu zapisywania statystyk i zapewnienia łatwego dostępu do tych danych. W internetowej społeczności Garmin Connect użytkownicy mogą zobaczyć swoje treningi, ćwiczenia siłowe, poziomy stresu i cykle snu przedstawione w formie szczegółowych wykresów. Wyświetl swoje treningi na powietrzu na szczegółowej mapie, rywalizuj w cotygodniowych wyzwaniach i połącz się z innymi entuzjastami fitnessu – wszystko to z kompatybilnego smartfona lub komputera.   Vívosport, niezastąpiony towarzysz treningów w pomieszczeniach i na zewnątrz, wyposażony jest w czytelny w pełnym słońcu, niewygaszający się kolorowy ekran dotykowy Garmin Chroma oraz niezwykle cienką, sportową opaskę, dostępną w kolorach czarnym/szarym (mały/średni i duży), czarny/fuksja (tylko mały/średni) i czarny/limonkowy (tylko duży). Sugerowana cena detaliczna vívosport wynosi 199,99 USD. Więcej informacji można znaleźć na stronie Garmin.com/vivo. Dynamicznie rozwijający się segment fitness firmy Garmin opracowuje technologie wspomagające i promujące zdrowy, aktywny tryb życia. Niezależnie kim jesteś: biegaczem, kolarzem, pływakiem, triathlonistą, czy po prostu chcesz pozostawać aktywną osobą – Garmin ma w ofercie produkty, które pomogą osiągnąć sportowe i zdrowotne cele. Firma Garmin od lat jest pionierem technologii GPS, urządzeń bezprzewodowych i aplikacji przeznaczonych dla osób prowadzących aktywny tryb życia. Produkty Garmin znajdują zastosowanie w transporcie drogowym, wielu dyscyplinach sportowych, w sektorze marine, lotnictwie, aktywnościach outdoorowych i segmencie fitness.

Ćwicz gdziekolwiek chcesz z vívosport – inteligentnym monitorem aktywności z GPS od Garmin

Test butów Altra Torin 3.0 – biegaj bardziej

Inny niż wszystkie, dziwny, zabawny, trochę śmieszny – takie myśli mieliśmy, kiedy pierwszy raz zetknęliśmy się z tym butem. Nie pozostawało nic innego jak założyć je na nogi i ruszyć na testowe kilometry. Co z tego wyszło? Na początek trochę suchych faktów a potem subiektywnych odczuć. Trzeba przyznać, że Altra to ciekawa alternatywa na polskim rynku biegowym. Pochodząca z Utah w USA firma połączyła dwie filozofie – minimalistyczną i maksymalistyczną. Z jednej strony w Torin 3.0 znajdziecie mnóstwo amortyzacji, miękkości pod stopą na twardym bruku, z drugiej strony… zerowy drop. But wygląda masywnie – kawał słoniny pod stopą a waga średniej wielkości męskiego buta to 249 gramów, kobiecego niecałe 200 gramów. Lżejsze potrafią być tylko startówki lub kolce – to naprawdę solidny wynik. Są niezwykle szerokie, człowiek ma wrażenie, że projektowano je dla kaczuszki. Mamy znacznie więcej miejsca na palce niż w jakichkolwiek innym obuwiu. Zamiast schodzić, się do czubków, te buty rozchodzą się na boki dając możliwość rozszerzenia placów w bucie i grzebnięcia nimi. To właśnie charakteryzuję tę firmę – szerokość buta. Jeżeli w nich zaczną Was uwierać palce i schodzić paznokcie to czekają was już chyba wyłącznie klapki… Czas na wrażenia po krótszych, dłuższych, asfaltowych i leśnych przebieżkach. Ola Niwińska – wicemistrzyni świata w biegu 24-godzinnym, fizjoterapeutka, trenerka akcji BBL: do tej pory zawsze potrzebowałam przynajmniej miesiąca, aby „wyklepać” buty i nie odczuwać żadnej bolesności. Z uwagi na to, że jedną stopę mam bardziej pronującą a drugą bardziej neutralną, dolegliwości były związane z tym, że but nieco wżynał się w łuk stopy, która jest bardziej koślawa. Tutaj po raz pierwszy tego problemu nie było. W bucie jest dużo miejsca i stopa może pozostać taką jaką jest. Są bardzo miękkie i lekkie. Kiedy pierwszy raz je założyłam, miałam wrażenie, że lecę na pięty, byłam bowiem przyzwyczajona do większego dropu. W większości butów pianki i systemów jest zdecydowanie więcej w okolicach pięty, dlatego na początku było dziwnie stanąć w nich na nogach. Podczas biegu tego wrażenia już nie ma, bardzo miękkie śródstopie sprawia, że przyjemnie się na nim ląduje. But przez swoją budowę wymusza niejako aktywniejszą pracę stopą, nie będziemy w nim tak ochoczo i ciężko lądować na pięcie, tylko zaczniemy bardziej naturalnie przepychać się szybciej w stronę palców. Gdy się biegnie, jest bardzo stabilnie, bowiem tak szeroka podeszwa sprawia, że niemal niemożliwym byłoby stawianie stopy na zewnętrzną część lub na wewnętrzną. To taka biegowa płetwa o pierzastej wadze.  Jedyny mankament tych butów to zbyt krótkie sznurówki, jeśli ktoś nie wiąże butów mocno i ich nie ściągnie, to ledwie ich starcza. Maciej Żukiewicz – polubiłem się z tymi butami, choć trzeba przyznać, że mam doświadczenie, bowiem przez wiele lat biegałem w kolcach lekkoatletycznych, które mają nawet wyżej palce niż piętę i zamiast pianki mają plastik (sprinterskie). Tutaj luksus w postaci bardzo grubej pianki sprawił, że stosunkowo dynamiczny but sprawdziłby się bez problemu w asfaltowym ultra. Mam mocno supinującą stopę – w niemal każdych butach lądowałem na jej zewnętrznej części i zawsze biegałem we wkładkach, jednak dzięki szerokości Torin 3.0 stopa ląduje bardziej naturalnie. Informacja jest potwierdzona, po obserwacjach biegających za moimi plecami. Biega się przyjemnie zarówno na prędkościach 6:00 min/km jak i poniżej 4:00 min/km, jednak nie jest to but dla leniwych. Nie oddaje tak mocno energii z pięty, po prostu trzeba się efektywnie odbijać. Na początku z pewnością jest to wadą, jednak gdy wejdzie nam to w nawyk a te buty to wymuszą, zaczniemy „biegać bardziej”, lepiej wykorzystywać stopę podczas biegu. Co za tym idzie będziemy mniej męczyć mięśnie ud. Ekonomika przemieszania się powinna na tym znacznie zyskać. Na przodostopiu jest tyle miejsce, że spokojnie, zmieściłby się tam jeszcze  jeden palec. Dodatkowo przód buta jest wzmocniony, przekonałem się o tym uderzając czubem o korzeń na szlaku w Kampinoskim Parku Narodowym i zabezpieczenie zdało egzamin. Przewiewności buta w tych warunkach sprawdzić nie sposób, trzeba by było poczekać przynajmniej do maja. W tych warunkach spisuje się bardzo dobrze. Podsumowując Torin to ukłon w stronę naturalnego, ładnego biegu, bez mnóstwa systemów i stabilizacji przy tym daje poczucie, że w miejskiej dżungli biegnie się jak po perskim dywanie. Nie wszyscy się w nim odnajdą, jednak osoby, które oczekują więcej swobody, którym puchną stopy, których coś do tej pory uwierało, gniotło lub nie znaleźli czegoś z bardzo dużą amortyzacją a jednocześnie nie tracącego zbytnio z dynamiki – powinny tego buta spróbować.  Buty do kupienia w sklepie TriCentre   

Test butów Altra Torin 3.0 – biegaj bardziej

BeBrave – ekstremalny test kosmetyków dla biegaczy

Recenzje i testy produktów są zazwyczaj poprzedzone kilkoma dniami użytkowania. Trudno o w miarę obiektywną opinię, jeśli sprawdza się coś „na szybko”. Postanowiliśmy, zatem zabrać kosmetyki na prawdziwy poligon doświadczalny, w warunki, w których zapewne nie sprawdzał ich sam producent. Co z tego wyszło? Setki kilometrów biegania, tysiące metrów przewyższenia, dziesiątki stopni amplitudy temperatur, góry, doliny, słońce, wiatry, woda – można by rzec, że taka praca. Wspólnie z wicemistrzynią świata w biegu 24-godzinnym Aleksandrą Niwińską najpierw wybraliśmy się na wysokogórski obóz w Tatrach. Pierwszy tydzień sierpnia okazał się upalny, na odsłoniętych szczytach mocno operowało słońce. Zrobiliśmy łącznie około 140 kilometrów, na każdej wycieczce korzystaliśmy z kremu z filtrem 30 od BeBrave. Warstwa ochronna utrzymywała się bardzo długo, mimo chłodzenia i polewania się wodą. Nie było żadnych oparzeń, jedynie zdrowa, brązowa opalenizna. Zazwyczaj nie stosuje żadnych kremów do twarzy i trenując latem skóra często się złuszcza. Postanowiłem sprawdzić, czy faktycznie wystarczy maznąć się po policzkach i nastąpi jakaś znacząca zmiana. O dziwo nastąpiła, choć podchodziłem bardzo sceptycznie. Ola używała do tej pory zwykłych kremów, nieskierowanych do biegaczy. Po bieganiu stosowała krem nawilżający, regenerujący i rozświetlający a nieregularnie także koncentrat wygładzająco-nawilżający. Przez setki godzin spędzonych na dworze i tysiące wybieganych kilometrów oraz hektolitry potu, często miewała krostki, które praktycznie zniknęły. Po cięższych treningach stosowaliśmy także żel chłodząco-regenerujący, który wmasowywaliśmy w zmęczone mięśnie nóg. Lekki chłód przypominał nieco działanie tajskiej maści – przyjemne odprężenie. Codzienne treningi i Tatry to jednak było zbyt mało, aby wystawić przekonującą, pozytywną opinię, bowiem jest z pewnością wiele kosmetyków w podobnym przedziale cenowym, które spisałyby się podobnie w takich warunkach. Dlatego postanowiliśmy zabrać produkty na nasz ekstremalny wyjazd na Dziki Zachód. Przez 2 tygodnie biegaliśmy po amerykańskich Parkach Narodowych w niewyobrażalnych wręcz upałach a także na dużych wysokościach. Słońce było wszechobecne a dni niezwykle długie i ciężkie. Rano wyjeżdżaliśmy z motelu do kolejnego parku, tam kilkugodzinna marszobiegowa wycieczka w pełnym słońcu oraz późno popołudniowa obiadokolacja, prysznic i sen. I tak 14 razy. 40-45 stopniowy upał stał się już normalnością, przy 26-28 stopniach chodziliśmy w bluzie. Trudno to sobie wyobrazić, jeśli nie przeżyje się tego na własnej skórze, ale nasza skóra naprawdę to przeżyła. Pył, piach, kurz, czerwona ziemia, rozgrzany do piekielnej temperatury asfalt, śnieg i kamienie – było wszystko po prostu. Stosowaliśmy filtr UV 50-tkę. Był jak średniowieczna zbroja – chronił skutecznie, żadnych podrażnień, żadnych poparzeń, żadnej wysypki. Kremy pielęgnacyjne sprawiły, że po naszych twarzach nie było widać, przez jakie piekło przeszliśmy. Ostateczną próbą, dla BeBrave była Dolina Śmierci. To tam testuje się prototypy aut przed dopuszczeniem do sprzedaży. Jeżdżą foliowane po najgorętszym miejscu na ziemi w górę i w dół. Jeśli wytrzymają to ekstremum to nie zawiodą użytkowników, bo niby gdzie może być gorzej? Dolina Śmierci to najbardziej niegościnne miejsce świata – w powietrzu unosi się niepokój, życie umiera. Żar jest bezlitosny. Postanowiliśmy wybrać się na przebieżkę po rozgrzanym do 70 stopni asfalcie. Wystartowaliśmy w najniżej położonym miejscu -86 m.p.p.m. i jednocześnie najgorętszym. Ponad 56 stopni w cieniu – to najwyższa temperatura, jaką tam zanotowano. My pod koniec sierpnia mieliśmy 52,2 stopnia (0,8 do rekordu wszech czasów w sierpniu), było potwornie. 8-kilometrowy bieg bez nieustannego wsparcia auta za to z nieustająco towarzyszącym lękiem przed utratą przytomności. W tak silnym słońcu i przy tak wysuszającym wietrze spierzchły mi wyłącznie wargi, bowiem ich nie posmarowałem – reszta przetrwała w świetnej kondycji. Po takich przejściach i po tak ekstremalnych testach, możemy oboje jasno stwierdzić, że jakość produktów znacznie przewyższa ich cenę. Żeby wystawić szóstkę, musiałyby same biegać, ale 5+ zdecydowanie możemy tym kosmetykom wystawić. Zobaczymy czy zimowy krem na niskie temperatury oraz wilgoć będzie równie skuteczny, ale jeśli jego, jakość jest podobna do kremów i filtrów to chyba czas na obóz na Syberii. Autor: Aleksandra Niwińska i Maciej Żukiewicz – trenerzy bbl Ożarów Mazowiecki Więcej o marce BeBrave znajdziecie TUTAJ

BeBrave – ekstremalny test kosmetyków dla biegaczy

PolecamyBoLubimy

PolecamyBoLubimy

Zapisz się do naszego newslettera aby być na bieżąco z najnowszymi informacjami.
Zapisz się
Top