Po zimowej przerwie wracamy do wspólnych treningów łączących pokolenia. Dziadek z wnuczkiem, córka z tatą, czy wnuczka z babcią – mogą ćwiczyć razem bawiąc się w sport!
Na pierwszych zajęciach z cyklu BBL Rodzinnie powrócimy do korzeni, czyli zabaw ruchowych, które powinniście znać z lekcji wychowania fizycznego lub z podwórka! Podzielimy się na zespoły i wspólnie urządzimy sobie wyścigi rzędów.
Przygotuj się do zajęć
Najpierw oczywiście solidna rozgrzewka. Trucht, krążenia ramion, podskoki, przeplatanki i wymachy. Trzeba przygotować mięśnie do wysiłku. Po wstępnej fazie, kiedy temperatura ciała się podniesie trenerzy podzielą Was na drużyny. Może być to zestawienie pokoleniowe np. dzieci kontra rodzice, lub dziadkowie kontra wnuki. Możecie również „wymieszać” składy. Najważniejsza jest dobra zabawa.
Wyścigi rzędów polegają na tym, że każdy z drużyny biegnie wyznaczony odcinek, wraca na miejsce startu, klepie w rękę kolejną osobę i ta rusza do walki. Wygrywa ten zespół, którego zespół jako pierwszy skończy biegać wszystkie odcinki.
Zmiana zabaw
Nie muszą być to klasyczne sprinty np. do pachołka i powrót. Możecie biegać tyłem, czy wykonywać różne zadania sprawnościowe po drodze. Skip na drabince koordynacyjnej, slalom między płotkami lekkoatletycznymi, czy rzut do celu. Pozycje startowe również mogą się zmieniać. Możecie ruszać z klęku podpartego, siadu skrzyżnego, czy z leżenia na plecach. Zmieniajcie zadania, pozycje a także składy drużyn. Najważniejszym celem zajęć jest dobra zabawa i wspólny wysiłek fizyczny na stadionie lekkoatletycznym.
Na zakończenie zajęć warto nieco potruchtać. To swego rodzaju masaż rozluźniający dla mięśni. Lekki bieg sprawi, że następnego dnia będziecie odczuwać mniej bolesności, zwanych poprawnie mikrourazami mięśniowymi (błędnie zakwasami). Z jednostką treningową jest jak z dobrym wypracowaniem. Najpierw rozgrzewka (wstęp), później ćwiczenia główne (rozwinięcie) oraz schłodzenie, roztruchtanie (zakończenie).
Miłej zabawy!




