Nadeszła jesień i choć jest ona dla nas bardzo łaskawa, to dni niestety są coraz krótsze. Wraz z tym zmniejsza się również nasza motywacja do biegania. Znacie to? Rano ciemno, po pracy już też prawie ciemno. Nic w tym dziwnego, że coraz trudniej wyjść na trening. Na szczęście jest kilka sposobów, które pomogą zwalczyć jesienną chandrę. Oto one:
1. Wyznacz sobie cel
Cele mogą być różne. Może zapiszesz się na jakiś jesienny bieg, w końcu kalendarz biegowy pęka w szwach, tyle jest teraz różnych biegów. Zaplanowany start jest zawsze dobrą motywacją do treningów. W końcu bez nich będzie ciężko zrobić wymarzony czas, a może nawet dobiec do mety. Jeżeli nie chcesz startować w żadnym biegu, to może spróbuj przebiec o kilometr więcej, niż dotychczas? A może postaraj się polepszyć swój czas na 5 kilometrów? Przygotuj plan, a zobaczysz, że nawet najgorsza pogoda Cię nie zatrzyma.
2. Umów się na trening
To chyba jeden z najprzyjemniejszych motywatorów. Na pewno masz wśród swoich znajomych kogoś, kto biega. Umów się na wspólny trening, a na pewno zmusisz się do wyjścia. Przecież głupio byłoby w ostatnim momencie odmówić. Co więcej, wspólny trening pozwoli Tobie połączyć przyjemne z pożytecznym (choć tak naprawdę tu bardziej przyjemne z przyjemnym) – oprócz przebiegniętych kilometrów w końcu będzie czas na spotkanie i rozmowę. Pamiętaj też o grupach biegowych, do których możesz dołączyć. Trening w dużej grupie równie dobrze motywuje. Przekonaj się sam, to naprawdę działa!
3. Spróbuj biegać za dnia
Choć nie będzie to łatwe, to jeżeli masz taką możliwość (może przerwa na lunch w pracy?), biegaj gdy na dworze jest jasno. Po pierwsze to bezpieczniejsze – to szczególnie ważne dla biegających kobiet – a po drugie chyba o wiele lepiej biega się za dnia.
4. Nagradzaj się
Udało Ci się wyjść na trening mimo okropnej pogody na dworze? Pokonałeś lenia? Zdecydowanie zasłużyłeś na nagrodę! Może to być ulubiona kawa, dobre ciasto (w końcu biegacze mogą sobie pozwolić na słodkości, prawda?), a może nowa książka. Nieważne co, rób sobie małe prezenty, bo i te motywują i cieszą podwójnie.
5. Odpowiedni strój
Mówi się, że nie ma złej pogody do biegania i wiele w tym prawdy. Może nie biega się w deszczu, czy przy silnym wietrze zbyt przyjemnie, ale wystarczy dobry strój i można wyjść na trening. Coraz bardziej przydadzą się teraz długie legginsy, kurtka (np. lekka wiatrówka), rękawiczki, czapka czy opaska. Pamiętaj, że spokojnie możesz doliczyć kilka stopni do panującej temperatury, bo Twój organizm po kilku minutach i tak się rozgrzeje. Lepiej na początku troszkę zmarznąć, niż walczyć później z przegrzaniem. Skoro już o stroju mowa, to nowe ciuchy biegowe też są dobrą motywacją, aby wyjść na trening. W końcu kiedyś trzeba je przetestować, prawda?
ZOBACZ TAKŻE: Idzie zimno, zainwestuj w odpowiednią ochronę termiczną
No właśnie, to co prawda ostatni, ale bardzo ważny punkt. Warto zachować zdrowy rozsądek i nie robić nic na siłę. Jeżeli czujesz, że nie masz sił wyjść, to odpuść trening. Jeżeli to nie jest zwyczajny leń (z nim należy walczyć!), to znak, że organizm chce odpocząć. A pamiętaj, że odpoczynek to też część treningu. Poza tym oprócz biegania są jeszcze inne aktywności – może zajęcia na siłowni albo pływalnia? Trening inny, ale endorfiny te same!
Autor: Zofia Wawrzyniak