Metoda Run Walk Run® Jeffa Gallowaya – bezpiecznie i pewnie wybiegnij w przyszłość!

 

Antropolodzy badający korzenie gatunku powiedzieli mi, że ich zdaniem człowiek nie był początkowo przystosowany do długodystansowego biegania. W ciągu milionów lat, które zajęła naszym przodkom zmiana sposobu poruszania się z czworonożnego na dwunożny, dzień w dzień przemierzali oni duże odległości na piechotę i wypracowali niezwykle efektywne wzorce ruchowe.

Zdolność do codziennego przemieszczania się i gromadzenia trudno dostępnego pokarmu przy jednoczesnym wydatkowaniu jak najmniejszej ilości energii niewątpliwie zwiększała szanse przeżycia. Wspomniani eksperci sądzą, że nasi przodkowie biegali relatywnie krótko i dynamicznie – uciekali przed drapieżnikami, przeskakiwali przez przeszkody, a na dalszym etapie ewolucji przyspieszali podczas tropienia i łowów.

Zwiększone zapotrzebowanie na energię. Możemy przystosować się do ciągłego biegu, ale kosztem drastycznie większego zużycia ograniczonych zapasów energii i paliwa w mięśniach. Z każdym zrobionym podczas biegu krokiem musimy oderwać całą masę ciała od ziemi, a potem zamortyzować wstrząs przy lądowaniu. Ciągły bieg prowadzi do kryzysu energetycznego, który rokrocznie zmusza tysiące biegnących non stop maratończyków do przejścia ostatnich 6-10 kilometrów niemal wyłącznie marszem.

Zmniejszone obciążenie narządu ruchu. W porównaniu do bardzo niewielkich obciążeń, na jakie narażamy organizm podczas zwykłego marszu, ciągły bieg znacznie zwiększa presję na układ mięśniowo-szkieletowy i stawy. Dzięki biomechanice, która była adaptowana, doskonalona i ulepszana przez miliony lat, w marszu bardzo skutecznie wykorzystujemy zjawisko pędu. Narząd ruchu każdego człowieka ma kilka słabych punktów, które podczas ciągłego biegu są narażone na największe ryzyko i szybciej ulegają kontuzjom wynikającym z naturalnego zakresu ruchomości, obciążeń genetycznych, wcześniejszych urazów itp.

Krótko mówiąc, owszem możemy wytrenować organizm tak, by bez przerwy biegać coraz dłuższe dystanse. Obciążenia, jakimi są poddawane wspomniane słabe punkty, skumulują się jednak w pewnej chwili do tego stopnia, że dany staw, mięsień czy ścięgno po prostu zawiodą. Taka kontuzja często wymaga tygodni albo miesięcy rekonwalescencji.

Run Walk Run ® to metoda eliminująca takie przypadki. Przejście do marszu, zanim słabe ogniwo legnie uszkodzeniu, pozwala złagodzić obciążenia, zregenerować się i zaadaptować, a pracę przejmują wtedy na siebie inne obszary. Dzięki odpowiednio wczesnym i regularnym przerwom marszowym można uniknąć kontuzji, a zarazem nieustannie zwiększać pokonywany dystans. Ta pradawna metoda pozwala pewnie i bezpiecznie wybiec w przyszłość.

Metoda Run Wal Run® Gallowaya:

  • Mądry sposób na bieganie, który pozwala racjonalnie wykorzystać każdy trenung.
  • Nie zmusza biegacza do rezygnacji z codziennych zajęć, nawet po długich biegach.
  • Motywuje początkujących do wstania z kanapy i biegania.
  • Przywraca radość biegu zawodnikom, którzy biegali wcześniej bez przerw i zrezygnowali ze względu na kontuzję albo wypalenie.
  • Pomaga poprawić czasy osiągane w wyścigach.
  • Daje każdemu biegaczowi kontrolę nad zmęczeniem.
  • Zapewnia wszystkie korzyści z biegania bez wyczerpania i bólu.
  • Pozwala Ci ustanawiać reguły biegu na każdy dzień.
  • Wprowadza strategiczną przerwę na odpoczynek – przejdź do marszu, zanim się zmęczysz.
  • Zaleca krótki, łagodny krok marszowy.
  • Nie wymaga rezygnacji z przerw na marsz.

Strategiczna przerwa na odpoczynek – przejdź do marszu zanim się zmęczysz

Większość z nas, nawet niećwiczących, potrafi przejść kilka kilometrów bez zmęczenia, bo jesteśmy genetycznie przystosowani do długotrwałego, efektywnego marszu. Bieganie wymaga większego nakładu pracy, trzeba bowiem oderwać całe ciało od ziemi, a potem zamortyzować wstrząs przy lądowaniu – i tak wiele razy z rzędu.

Ciągła praca mięśni biegowych wywołuje większe zmęczenie i bardziej dotkliwe dolegliwości bólowe niż utrzymywanie tego samego tempa, ale z przerwami. Jeśli przejdziesz do marszu, zanim mięśnie biegowe zaczną się męczyć, pozwolisz im na natychmiastową regenerację – poćwiczysz dłużej, a na drugi dzień nie będziesz tak obolały.

Ta metoda wymaga strategicznego podejścia. Dzięki dobieraniu właściwej na dany dzień proporcji między bieganiem a marszem możesz kontrolować poziom zmęczenia. Efekt? Będziesz pełen energii na finiszu, a po długich biegach zrobisz to, co chcesz albo powinieneś. Długi bieg nie musi się już wiązać z wyczerpaniem.

https://bezdroza.pl/ksiazki/metoda-run-walk-run-czyli-maraton-bez-zmeczenia-jeff-galloway,metrun.htm#format/d