BiegamBoLubię: zabawa i śmiech

Mimo kiepskich nastrojów mundialowych po naszych zajęciach biegowych zarówno kondycja jak i humory zdecydowanie lepsze niż na rosyjskich stadionach. Sprawdźmy, co działo się na bieżniach całej Polski, gdzie tematem przewodnim treningu były… gry i zabawy!

Na początek Wydminy, gdzie rozegrano alternatywne spotkanie Polska – Senegal. Po standardowej rozgrzewce biegacze postanowili wczuć się w rolę piłkarzy i wyszło im to całkiem dobrze. – Mecz, mecz, mecz. Prawdziwy mecz! Szkoda, że chwile po przegranej Polaków. Po prawdziwej piłkarskiej rozgrzewce i kilku ćwiczeniach technicznych rozegraliśmy mecz Polska – Senegal. U nas było 2:2. – relacjonują trenerzy Beata i Bartek Osior.

Przenosimy się do Ostrołęki, gdzie uczestniczy mogli przypomnieć sobie beztroskie lata swojego dzieciństwa. – To był fun! Bawiliśmy się
w murarza oraz cofnęliśmy się do czasów podstawówki. Podzieliliśmy się na 4 drużyny ( 2x damska, 2xmęska) i wykonywaliśmy zadania, takie jak obiegnięcie znacznika, skok przez płotek lub przejście pod nim. Przegrana drużyna musiała robić pompki. Ale… wygrani postanowili się zsolidaryzować
i robili pompki z przegranymi –
pisze nam Klaudia Baczewska wraz z Dariuszem Dąbrowskim

Niezwykle wesoło było też w Lublinie, gdzie na treningu królowały berki. – Zajęcia rozpoczęły się od zabawy ożywiającej w berka zamrożonego. Osoba złapana, aby zostać uwolniona musiała przejść pod nogami osoby stojącej w rozkroku. Drugą zabawą była zabawa z szarfami w tzw. ogonki,
czy też kotka, który łapie myszy za ogon. Po zabawach ożywiających odbyła się rozgrzewka: krążenia RR w przód, w tył, naprzemienne, krok odstawno – dostawny, krok skrzyżny, skip A, skip C, wymachy, krążenia w obręczy biodrowej, wypady NN. Następnie wykonano w parach ćwiczenia z piłkami lekarskimi. Trening zakończył się lekkim truchtem i ćwiczeniami rozciągającymi
czytamy w relacji i zazdrościmy tym, którzy w zajęciach
Urszuli Jaros i Elżbiety Spólnickiej uczestniczyli.

Uczestnicy mieli okazję poczuć inny wysiłek, który podstępnie wkrada się do organizmu podczas zabawy. Skupiamy się, na czym innym, wydaje się, że berki to dużo śmiechu, ale to też jest mocny trening. To kształtowanie koordynacji ruchowej, szybkości i wydolności poprzez niekontrolowane, nieusystematyzowane przyspieszenia oraz zmienność kierunków biegu. Tego nie da się wyćwiczyć w tradycyjny, konwencjonalny sposób. Pasuje tutaj przysłowie, że bawiąc można się też uczyć.

I tak razem na zajęciach BBL będziemy mieli okazję się bieganiem przez całe wakacje bawić. Za scenariusz i reżyserię będą odpowiadać nasi najlepsi trenerzy. A my będziemy to relacjonować wasze postępy już za tydzień. Do zobaczenia!