BiegamBoLubię: treningowy miszmasz

Za nami pierwszy wakacyjny tydzień treningowy. Leniuchowaliście czy ćwiczyliście razem z nami? Sprawdzamy, co działo się na stadionach. Nudno nie było! Do biegu, gotowi…

Startujemy w Opolu, gdzie trening prowadził Rafał Dudek. Na zajęciach tematem przewodnim było praktycznie wszystko, biegacze zostali sprawdzeni pod każdym względem. Piękna sprawa! Trening rozpoczęliśmy rozbieganiem. Po nim wykonaliśmy ćwiczenia rozgrzewkowe
i gimnastyczne, a następnie ćwiczenia na płotkach. Potem kilka przebieżek ze zwróceniem uwagi na technikę biegu a na koniec zestaw ćwiczeń stabilizacyjnych na mięśnie brzucha, tylnych części mięśni ud, pośladków. Końcówka treningu dała się we znaki ale koniec końców, wszyscy byli zadowoleni
– relacjonuje trener

Rozpędzamy się w Mikołowie. Tam za zajęciach zawsze jest wesoło, ale wakacyjny czas udzielił się uczestnikom szczególnie i postanowili się pobawić jak dzieci! Podobnie jak w poprzednim tygodniu królowały gry i zabawy. Pozytywną energię czuć jeszcze w nadesłanej relacji od Aleksandry Wajdy i Anny Bonk. – Wakacje przywitaliśmy w iście zabawowym rytmie. Pozostaliśmy przy wyzwalaniu endorfin wśród naszych biegaczy. Po raz kolejny gry i zabawy pokazały, że niezależnie od wieku, można dobrze się bawić. Inicjator ruchu, wyścigi rzędów – zawsze na czasie !! Dziękujemy bardzo za wspólny trening – a my mamy nadzieję, że na kolejnych będzie równie wspaniale i zachęcamy, abyście odwiedzali stadion w Mikołowie przez całe lato!

Finiszować w naszym pierwszym wakacyjnym tygodniu będziemy w miejscowości Lidzbark Warmiński. Tam również było nieco zabawy,
ze szczyptą ćwiczeń stabilizacyjnych oraz relaksu dla… stóp. –
Piękny wieczór. Idealna pogoda. Po rozgrzewce ogólnorozwojowej przeprowadziliśmy zabawy w berka i budowanie muru, czyli tzw. berek murarz. Następnie przeszliśmy do ćwiczeń w parach, stabilizacji kręgosłupa. W drugiej części zajęć, był marszobieg ze stopniowym zwiększaniem dystansu biegu, po 100 metrów aż do 800. Na koniec wspólne skoki w dal z miejsca do piasku oraz trucht na boso – donosi nam Marek Olszewski.

To był bardzo przyjemny tydzień i chyba w żadnej z naszych lokalizacji nie mogliście narzekać na nudę i monotonię. Było i bieganie, i zabawy,
i ćwiczenia, i technika, i czas na odrobinę relaksu, potrzebnego przecież każdemu z nas. Czasem należy na chwilę zwolnić, aby znów móc przyspieszyć.

Miłych wakacji! Do zobaczenia za tydzień!