BiegamBoLubię: przebieżką przez stadiony

Szybko, lekko i przyjemnie – z tym kojarzone są tytułowe przebieżki, jednak nie było tak łatwo jak mogłoby się wydawać. Na ostatnim treningu BBL uczestnicy mieli okazję popracować nad swoją techniką biegu, a trenerzy… „mogli trochę bardziej “poznęcać się” nad biegaczami” – żartują szkoleniowcy z Mikołowa. Czas, zatem na cotygodniową wizytę na polskich stadionach.

Na początek Śląsk i wyżej cytowany Mikołów, gdzie zajęcia odbywają się pod bardzo czujnymi oczami Aleksandry i Piotra Wajdów. – Nikt nie lubi krytyki, jednak tym razem zastosowaliśmy ją w celu poprawy techniki biegu każdego z uczestników. Okazuje się, że jedna z najprostszych form ruchu – wcale nie jest taka prosta. Wszyscy popełniamy błędy – dzięki przebieżkom – staramy się je wyeliminować. Najczęściej padały słowa: “biodra do przodu”, “broda w górę”, “luźno barki”, “łokcie bliżej ciała”. Teraz każdy wie, na co zwrócić uwagę – relacjonowali trenerzy. Trzeba przyznać, że w bieganiu tak jest, rzeczy z pozoru łatwe sprawiają trudności, a te z pozoru nie do przejścia, okazują się później dziecinną igraszką.

Biegniemy, zatem na kolejne stadiony. W Żarach żar dosłownie lał się z nieba i biegacze musieli ratować się cieniem, ale podobnie jak w upalnym Pleszewie temat udało się zrealizować. Trzeba przyznać, że charakterni są ci biegacze. – Ciężki trening w wysokiej temperaturze nie zniechęcił biegaczy, a wręcz motywował do stawiania sobie poprzeczki jeszcze wyżej. Po zajęciach wszyscy byli mocno zmęczeni, ale jednocześnie zadowoleni z świetnie wykonanej pracy – i to chodzi!

Pięknie, jeśli chodzi o pogodę, ale także o pracę nad techniką było także w Lidzbarku Warmińskim. Ciekawy i bardzo skuteczny sposób na wydłużenie biegowego kroku zastosował trener Marek Olszewski. – Na początku pokonywanie w rytmie, znaczników ustawionych wzdłuż linii. Stopniowo przesuwaliśmy ich odległości, aby wydłużyć krok. Następnie 10 razy przebieżki po około 100m po trawie. Na koniec troszkę rozciągania i truchtu po trawie. Podczas zajęć mieliśmy kilkoro dzieci, które aktywnie włączyły się do ćwiczeń. Bardzo cieszymy się z ich obecności – tak, relacjonował swoje zajęcia szkoleniowiec.

Na naszych zajęciach czasem jest także okazja i możliwość do biegania… na boso. Buty zdjęli uczestnicy treningu w Gorzowie Wielkopolskim,
a raczej wyskoczyli z nich pod wpływem prędkości . – W związku z tematem głównym a więc przebieżkami biegacze zajęć mieli niepowtarzalną okazję wykonać serię przebieżek na boso po trawie. To doskonała okazja do pracy nad techniką, ale również automasaż dla stóp. – bez wątpienia musiało być przyjemnie, cieszy też fakt, że w Gorzowie tak pięknie dbają o płytę stadionu. Musiało być jak na dywanie.

Tym miłym i miękkim dla biegowych stóp akcentem kończymy naszą przebieżkę po BBL-owych lokalizacjach. Widzimy się za tydzień!
Jesteśmy ciekawi jak poradzicie sobie z obwodami siłowymi. Serdecznie zapraszamy!