BiegamBoLubię dynamicznie.

Jedni na luzie, inni poczuli w kościach zadania zaordynowane przez naszych trenerów. W ten weekend na zajęciach BiegamBoLubię było przede wszystkim dynamicznie i na pewno nie nudno.

Zajrzyjmy najpierw do Wrocławia. Na malowniczo położonym stadionie AWF karty rozdają Weronika Machowska i Łukasz Krupa. – Po paru tygodniach wzmacniania, ćwiczenia na płotkach i pracy nad stabilizacją nadeszła pora na bieganie 🙂 Po solidnej rozgrzewce ustawiliśmy się na linii startu i przystąpiliśmy do głównej sesji treningu czyli 3 serie szybkiego biegu 300m, 200m, 100m na przerwie 100m truchtu. Trzech odważnych uczestników zdecydowało się jeszcze na jedną serię 🙂 Po – kółeczko truchtu, kilka ćwiczeń wzmacniających i konkretna dawka rozciągania – podsumowali.

W Ostrołęce jak zwykle pozytywne nastroje i obszerne sprawozdanie. – Tydzień temu BBL-owcy dostali w kość, więc dziś mieli lżej. Był fun! Zaczynając od beztroskich „przedszkolakowych” podskoków przy rozgrzewce, po przewroty w przód i w tył. Podczas rozgrzewki postawiliśmy na tułów. Dobrze go rozruszaliśmy. Na tyle, że wszyscy bezkontuzyjnie wyszli z późniejszych fikołków 😉
Głównym punktem treningu były starty sytuacyjne – czyli wybiegi z różnych pozycji wyjściowych. Co przerobiliśmy? Starty z leżenia przodem, z kucania, przewrotów, planka, czy skipu A w podparciu. Wszystko uzupełnione ok. 50-metrowym wybiegiem – na 50 i więcej procent szybkości.
Ćwiczenia wykonywały obie grupy: podstawowa i zaawansowana. Grupa podstawowa na rozgrzewce przebiegła mniej okrążeń niż zaawansowana, ale w dalszej części treningu – trzymali poziom! ( mimo zapewnień, że mogą opuszczać niektóre serie- nie odpuszczali!). Na zakończenie wszyscy przebiegliśmy 2 okrążenia truchtem i oczywiście rozciągnęliśmy się na trawce – informowali Klaudia Baczewska i Dariusz Dąbrowski.

To jeszcze Zduńska Wola i ceniony na miejscu Mariusz Mann. -Zajęcia rozpoczęliśmy od spokojnego truchtu. Następnie na odcinku 20 metrów, w dwóch rzędach wykonywaliśmy ćwiczenia doskonalące: skipy, przeplatanki, przebieżki, dynamiczne rozciąganie. Następnie przeszliśmy do części głównej, czyli do trochę szybszego biegania. Wykonywaliśmy kilka interwałów od 3′ do 1′ na niepełnym wypoczynku w truchcie. Na koniec kilka minut spokojnego truchtu i ćwiczeń rozciągających – stwierdził.