BiegamBoLubię: fartlek

Marna pogoda, tu i tam całkiem niezłe frekwencje jak na początek długiego weekendu, tu i tam jeszcze test Coopera. Za nami kolejne spotkania BiegamBoLubię.

Długi majowy weekend, a do tego pogoda straszy „złem”. Szanse, że dziś trenerki BBL mają swój indywidualny trening ogromne – zaczęły sprawozdanie, w sowim stylu, z humorem, nasze warszawskie trenerki Ilona Brusiło i Ola Sulej Dąbrowska. I kontynuowały. – Ku naszemu zaskoczeniu na AWFie zjawiła się stosunkowo spora grupa. Może dzięki temu, że w opisie treningu pojawiła się dziwnie brzmiąca nazwa „fartlek’. Prawie jak jakieś egzotyczne danie z grilla 😉 Po krótkim roztruchtaniu i dynamicznej rozgrzewce przeszliśmy do części głównej. Odcinki: 1200 m, 800 m, 400 m – w tempie narastającym. Następnie 400 m, 800 m, 1200 m – również w tempie narastającym. Każdy z uczestników tempo dostosowywał do swojego wytrenowania i do możliwości tego konkretnego dnia – zakończyły, ciesząc się z 20 osobowej frekwencji.

Jeszcze lepiej sprawy wyglądały pod Jasną Górą. W Częstochowie na zajęciach zameldowało się aż 35 bblowiczów. Może skusił ich zaległy test Coopera. -Wszyscy nasi uczestnicy biegali w teście, mieliśmy dodatkowo czwórkę dzieci. Najlepiej wypadł Aleksander 3250 m, drugi był Janusz 3170 m, a trzeci Marcin 3130 m. Najlepsza kobieta Kamila przebiegła 2880 m, druga Magdalena 2750 m a trzecia Nina 2740 m. Jesteśmy dumni z wszystkich uczestników. Pani Karolina nasza stała bywalczyni poprawiła się o 400 metrów i w tym roku przebiegła 2500 metrów, Bogusław poprawił się o 350 metrów i przebiegł 2400 metrów. Większość naszych stałych uczestników poprawiła swoje rezultaty. Patrycja była pierwszy raz na naszych zajęciach i nigdy wcześniej nie biegała Coopera (Sąsiadka ją namówiła aby przyszła) twierdzi że będzie miała co poprawiać podczas jesiennego testu, przebiegła 1670 metrów. Dzisiaj w Częstochowie bardzo wiało i wyjątkowo nie padało- szczegółowo informowała Mariola Sojda.
Co w Rzeszowie? 16 uczestników oddało się w dobre ręce biegowego małżeństwa Justyny i Mariusza Pękalów. – Zajęcia rozpoczęliśmy od 10-cio minutowego truchtu. Następnie przeprowadziliśmy rozgrzewkę, krótką i ogólnorozwojową, z elementami skipów, skiporytmów i ćwiczeń rozciągających. Na koniec rozgrzewki wykonaliśmy 2 odcinki po 5 m skipu A i przejście do biegu na odcinku 30 m. W części głównej zajęć uczestnicy biegali odcinki o zmiennym tempie: 5 min wolnego biegu/truchtu, 2 min biegu w szybszym tempie i ostatni odcinek 1 minutowy w najszybszym tempie. Taki cykl powtórzyliśmy 5 razy, łączny czas biegu wynosił 40 min. Następnie potruchtaliśmy luźno 10 min. i porozciągaliśmy się – zakończyli swój meldunek.


To jeszcze Sztum i relacja z zajęć naszych trenerów Bartosza Mazerskiego i Agnieszki Borowskiej. -Na zajęcia przybyła rekordowa liczba 23 osób, w tym 10 kobiet. Po krótkim biegu i ćwiczeniach wspólnie przeprowadziliśmy Test Coopera. Najlepszy zawodnik uzyskał wynik 3500 m. Wszyscy uczestnicy spisali się wspaniale a na koniec wszyscy otrzymali okazjonalne dyplomy – podsumowali.